Gdzie się podziała Marzena z TUI Starówka? Trop wiedzie na… MAJORKĘ!
- Antur
- 17 lip
- 1 minut(y) czytania
Kiedy w biurze nagle zrobiło się ciszej, a z ulubionego biurka zniknęła kubek z napisem „Nie przeszkadzać – planuję wakacje”, wszyscy wiedzieliśmy, że to może oznaczać tylko jedno…
Marzena z TUI Starówka zniknęła. Z walizką. 😎✈️Widziano ją po raz ostatni, jak z uśmiechem na twarzy zamyka komputer, w jednej dłoni trzyma bilet lotniczy, a w drugiej… krem z filtrem 50 SPF.
Trop prowadzi na słoneczną wyspę!
Nie trzeba było długo szukać – wystarczyło spojrzeć na zdjęcia pełne słońca, turkusowej wody i cytrynowych drzewek. Marzena wybrała Majorkę – hiszpańską perełkę, która co roku przyciąga zarówno spragnionych plażowania, jak i odkrywców malowniczych zatoczek czy klimatycznych miasteczek.
Dlaczego Majorka?🌴 Bo tam słońce nie zna urlopu.🌊 Bo każda zatoka to inna pocztówka.🍋 Bo tam życie płynie wolniej, a „mañana” znaczy naprawdę „jutro, nie dziś”.🗺️ Bo to miejsce, gdzie możesz zarówno przejść się brukowanymi uliczkami Valldemossy, jak i wskoczyć do morza z dzikiej plaży niedaleko Cala d'Or.
Gdzie odpoczywają ci, którzy na co dzień planują odpoczynek innym?
To zawsze najciekawsze pytanie. Bo przecież Marzena – jak nikt inny – zna sekrety wakacyjnych katalogów i ukryte perełki wśród ofert. Jeśli więc wybiera Majorkę, to możesz być pewien, że to miejsce spełnia wszystkie oczekiwania: i jeśli marzysz o totalnym relaksie, i jeśli chcesz wrócić z telefonem pełnym widoków z zapartym tchem.
A Ty? Gdzie widzisz siebie za tydzień?
Nie musisz mieć walizki spakowanej jak Marzena – wystarczy, że masz ochotę.My zajmiemy się resztą.
📩 Odezwij się do naszego biura – może Twoja własna historia zacznie się jeszcze dziś?



















































Komentarze